Chyba nie wystarczy tylko stwierdzić powyższego faktu, ale też należałoby wziąć się do pracy. Bo czymże jest jak nie kpiną stwierdzenie, iż powinniśmy się cieszyć tym co mamy bo np dzieci w etiopi głodują? Mnie to jakoś nie przekonuje i nigdy nie przekonywało. By zmobilizować się do czegokolwiek należałoby raczej wziąć pod lupę własne podwórko. Jak JA mogę pomóc sobie, i co ja mogę zmienić. Gdyż, jak to dziś usłyszało ponad 89 tys odbiorców programu, mamy raczej niewielki, znikomy wpływ na innych, a jakże o ile łatwiej i mniej boleśnie możemy pokonywać własne słabości. Motywacja? Chyba nie muszę tu nic więcej dodać. Motywacją mogą być emocje, czas nieubłagany, lecz.... cóż to? Potrzeba czegoś więcej. Jest taki jeden przymiot, który "pozwala stać twarzą do wiatru, gdyż ponad bólem dostrzega cel." Tego wam i sobie życzę. Nie tylko dziś - dziś gdy serce jeszcze płonie, ale do końca.
Buziaki Fretko.
Twoja S.
fretko kochana. otóż ja mam rację :) tym razem także. bo moim zdaniem "z braku laku dobry kit". za kogoś w końcu musi wyjść. krew nie woda i tak dalej... moim zdaniem panna wanna jest wręcz książkowym potwierdzeniem mojej teorii "związków". im bardziej skaczesz po kwiatkach tym bardziej jest się rozkojarzonym i tu...pamiętasz moje słowa o utracie siebie po każdym nieudanym? no właśnie. kto za kogo teraz się ma panna wanna? pomijając fakt iż obiecywała wyjść za mąż w ćwierćwiecze :))
a ja mam dla ciebie innego niusa na wymianę:))
pan z pokoju obok twego, w szpitalu. taaak.ten właśnie pan ma NARZECZONĄ!!! :)) także panna wanna i nasz pan w kreszowym dresie pobiorą się w tym samym roku.choć nie sugeruję aby razem :)) chociaż kto wie... z kwiatka na kwiatek niektóre skaczą całkiem zgrabnie :))
LOL
LOL2
pozdr
Stefa
Kochani. Dziś piszę aby przekazać Stefie wiadomość jak sądzę ważną. coś mi się popsuło i dlatego tak dziwnie wychodzi mi to pisanie, ale nieważne. Stefo Twoja teoria o zamążpójściu lub niemożnośći się nie sprawdziła, co więcej znajduje ona swoje zaprzeczenie właśnie w naszej utytej koleżance która jest jak katar i nie wiem czemu kojarzy mi się z kaczorem donaldem albo fragmentem wanny lub umywalki. Otóż jest ona prawie engejdżd!!!! Coś podobnego!!!! zapomniałam jak jej fiance ma na imię... Mówiąc prawie mam na mysli fakt iż niedługo oficjalne zaręczyny a na razie rodzina szykuje się na wesele. Cóż za wspaniała nowina. Jak widać każda potwora znajdzie swojego adoratora, co mnie niezmiernie pociesza :D
p.s. wiadomość pochodzi od rodziny panny młodej, jest całkowicie potwierdzona.
Wniosek jest jasny. Nawet skacząc z kwiatka na kwiatek można znaleść hasbenda. Jednakże kosztem swojej opinii. Wybór nalezy do kazdego z nas.
Pozdrawiam gorąco, wasza ukochana Fretka :*
Heh. Pewnie nie mam dziś za wiele do powiedzenia ale chciałam być pierwsza w kwietniu z notką ;P san za oknem aż wierzyć się nie chce bo całą najt reiningowało i grad chyba też...padał ;P jest mi zimno-dziś w rano obudziliśmy się w temperaturze 13 stopni. to skandal. zresztą nie jedyny na tym świecie. na przykład jakieś 2 tygodnie temu myłam łindoły i co? już są brudne od reinów i snołów i dymu z kominów także...
Właśnie doszłam do wniosku, że w ten sposób to ja się angielskiego nie nauczę...
Wystawiliśmy nasz hołm na sprzedaż... i przy okazji wystawiłam też butów 2 pary i bluzkę ;P jestem z nas dumna :))
To tyle. dziś o 11 długo wyczekiwany odcinek. Chociaż kto wie... tam to nigdy chyba nie przejdą do 3 aktu bo by się scenariusz skończył. i pieniądze dla aktorów... i mój free time w łorku ;P
Kończę. Bo miało być krótko
Stefa.
ps. pozdrawiam:
otodom,
allegro,
nieruchomości-online,
gumtree,
ebay,
i ładnie proszę: Sprzedajta mi mój hołm :-*
ja tylko na chwilkę dziś.
chciałam opowiedzieć o pani która przesłoniła mi widok na ulicę.
szłam sobie pomorską stritą i nagle przede mną wyłoniła się Pani która była wielka.
Poważnie wielka. 3 razy taka jak ja, a to już wyczyn.
toczyła się żółwim tempem a ja w moich welington boots i pinkowej ambreli nie mogłam jej wyprzedzić. musiałam przejsć na drugą stronę. Nic to, kończę na dziś. Pozdrawiam Pania miszlę i Stefę.
ps. żart. wczoraj u pani piernik... dzień dobry, ja z mąką.
He he. Ot i moja radosna twórczość z rana :)) Pada rejn. Właśnie wysłałam do ciebie sms :) zdążyłam dziś do lumpa i nie rejnowało :)) a teraz jak na złość rejnuje, i spać mi się chce. ale niech sobie rejnuje do woli. w końcu przez ostatnie 3 tygodnie było wciąż słońce i zasadniczo ciepło.
stoi sobie na oknie pinkowy flałerek i też patrzy na świat taki szczęśliwy, że on nie moknie :))
a tak w nawiązaniu do tytułu notki to tak właśnie jest, pochłonęłabym górę warzyw a jedyne co mam w hołmie to CIPSY i wodę. kupa. zrobię sobie hot tea i podumam jeszcze...
(przerwa na zrobienie hot tea)
Dziś ostatni dzień marca. heh. nic młodsi nie jesteśmy z każdym dniem tylko starsi... ale i coraz mądrzejsi fitniejsi i szejpniejsi :))
Jest po 10 a ja w hałsie siedzę i to dziwne, zarazem niespotykane z mojej strony zachowanie.
Zabiorę się zatem za coś twórczego. Może posprzątam ....
Buziaki.
Stefanie (czyt. Stefani)
P.S. Ricz spotka się w następnym odcinku z Bruk. Może to w końcu sprawi, że nie weźmie jednak ślubu z Tejlor.
taaaaaaaaak moi drodzy w końću mamy wiosenkę. a to oznacza jedynie tyle że nastroje są lepsze. Wszysko kwitnie i jest tak pięknie.. no dziś może akurat nie bo jest raczej zimniuteńko ale i tak lepiej niż miesiąc temu :D
muszę wam powiedzieć że się rozczarowałam. Znowu :d
patrzy się na tych ludzi i widzi jak marnuje sie ich życie i aż przykro się robi w sercu..
niby nie moje życie i powinnam to olać, jednak to nie takie proste. Kiedys bycie kimś oznaczało bycie kimś, dawanie wzoru, przykładnego postepowania. A teraz bycie kims zaczyna sie i kończy na wypisaniu odpowiedniej liczby na tzw "owocu"
Na szczescie jest jeszcze pare osob ktore ratuja tę grupę. Takich jak stefa z hasbendem.
Jestem absolutnie zachwycona wizja pomieszania granic.. Otworzę sklep z Flałersami i czyszczeniem kominów. Super :D
wizja wyjazdu nad morze się nie spełnia z powodu obsługi, czyli nie czuje straty.
mogłabym pisac jeszcze bowiem ostatnio wena mi się nie kończy. Dlaczegoż to, zapytacie? nie wiem :D
możliwe że znalazłam źródło weny :D matko jak to brzmi :D
no i wspomne o mojej wczorajszej randce z powiatem Tucholskim :D
nie idźcie na królewnę Śnieżkę, niby ratuje ja Julia Roberts swoją wybitną grą, jednak kryzys przyszedł i nie udało im się mu zaradzić :D
Najlepsze jest to że zyskałam naklejki a J. koszulkę :D
Co by tu wam jeszcze powiedzieć? Hm... Klepa uzyskał ważny dokument, brawo mu. Az napisałam mu z tej okazji wiersz na pięknej kartce w 9 karów. Bedzie teraz mógł sobie drajwingować po stritach :D
Ach ten nasz inglisz Stefo.
Trzym szafe i starszajna za włosy :D
papapapapappa ;*
p.s. żart z mojego ulubionego filmu mi się przypomniał
co jest gorsze od męzczyzny?
dwóch mężczyzn
wieeeeem zabawne :D
... fretko, kochani, tylko na tyle mnie stać ....
hehe tak mi się przypomniało o tym pająku więc dlatego taki tytuł.
ale dziś nie o tym. ani o pająku, ani o tym, co tak powiedział.
ale co tam, pozdrowie go, co mi szkodzi.
nieniejszym pozdrawiam.
macie czasem takie dni totalnego chaosu? nie chodzi mi o bałagan :P
juz któryś dzień z rzędu wszystko gubie i gonię wiatr.
nawet to momentami zabawne, ale wczoraj wieczorem i dziś wyjątkowo nie.
będę musiała wszystko naprawić w poniedziałek. poniedziałek dniem naprawy. ależ to pięknie brzmi. do tego czasu pewnie nazbiera się złego na kolejne dni napraw, np wtorek czy środę. wiem już że środa na pewno będzie taka.
Stefo nie chce mi się nic. z jednej strony rozpiera mnie energia i radośc, a z drugiej spałabym ile tylko możliwe nie troszcząc się o nic. ach, marzenia :)
tak to juz jest. życie nas rozczarowuje, ludzie nas zawodzą, my się zmieniamy, oni też.. gdzie się podziało zaufanie? powiesz komuś coś w tajemnicy, a on to powie kilku innym w wielkim sekrecie, a z kolei oni w jeszcze większym swoim przyjaciołom, i potem cale miasto wie o Twoich prywatnych sprawach, z ktorych zwierzyłes się jednej, zaufanej osobie.
nie wiem co mam pisać, a nie chce mi się więcej narzekać na życie.
więc powiem tylko Stefie, że za nią tęsknię i że musimy się spotkać i to w trybie przyspieszonym. bowiem gdzie wielu doradców tam osiąga się cel.
Best Regadrs
Fretka Flins
ps. zapomniałabym, tata kolegi mojego fjuczer hasbenda z lasu będzie łorkował z moja mamą.