Zainspirował mnie twój dzisiejszy opis. Wiosna. Heh. Mam wrażenie, jak zresztą co roku w taki dzień jak dziś, że ta pora roku nie istnieje. Że to tylko taka bajkowa opowieść. Bo. jak tu wierzyć w słońce, ciepło na zewnątrz, ciepło wewnątrz, jak trza się ubierać i ubierać- to sweter, pod spodem koszulka i podkoszulka, na nogach kozaki, grube skarpety itp.
Ale... zimno ma też swoje plusy jak choćby gorrrrrąca czekolada he he. Tak właśnie! Bo czy wyobrażacie sobie w lato na plaży, temperatura sięga 38 stopni a wy wyciągacie termos i nalewacie sobie gorącej czekolady i grzejecie sobie rączki o kubeczek??!! Tak. Też tak sądzę. A w zimę, jak jest mroźno albo choćby deszczowo-jesiennie... Mmmmm.
Fretko. cokolwiek jestem ci winna albo cokolwiek żem ci poczyniła złego to wybacz siostrze i nie chowaj urazy.
Buziaki
Stefa