Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
ja już nie chcę być dorosła... ;-((
Strona Główna
Starocie
2016
Lipiec
2015
Lipiec
Czerwiec
2014
Październik
Lipiec
Maj
Kwiecień
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień

Poznaj




Dodaj do Ulubionych
Księga
Księga Gości || Wpisów: 0
Dodaj do Księgi
Przyjaciele
Linki
Antywieszakowa

Jesteś tutaj: 117401 osobą.

ja już nie chcę być dorosła... ;-((

Fretko kochana. ja już nie chcę być dorosła ale wracać do dni nastoletnich też nie chce. i co teraz? ech... genialny był dzisiejszy tekst dz. trafiony w sedno tylko ja nadal nie wiem co i jak.... ale może powrócę do dzisiejszych porażek. a było ich kilka. martwię się bo dzień się jeszcze nie skończył....

1. zacznę od tego iż dziś robiłam babce zakupy na rynku. nic nowego. ale już jestem przy windzie w zasadzie to nawet w windzie gdy odkryłam, że zgubiłam klucze od babki!! Masakra. więc wracam i chodzę od jednego punktu do drugiego, gdzie byłam i pytam czy ktoś nie znalazł moich kluczy ale nie. ech. więc dzwonię do babki i mówię, żeby mi otworzyła drzwi. nic jej o kluczach nie powiedziałam. przynajmniej prawdy - bo jak...

2. odmówiłam pricz z damianem bo okazało się, że dziś jest ostatni dzień zapłaty rachunku za prąd. a kasy tylko do 14. więc lecę na 64, po drodze zakupy na rynku, jadę do ronda a potem piechotą do elektrowni. kolejka pod same drzwi - karteczka na drzwiach, że z powodu choroby kasjerek, otwarte są tylko 2 kasy. 13:36 weszłam, 14:30 wyszłam. rachunek pochłonął 90% mojej tygodniówki.

3. lecę do domu po drodze zahaczając o biedronkę. wydaję resztę kasy i zmierzam do domu nogi mnie bolą koszmarnie.... mam dość ale to nie koniec niespodzianek. bo przecież pamiętam, że w domu syf - chyba z tydzień nie sprzątaliśmy.... wchodzę do domu dopadam ławy a tam... KLUCZE OD BABKI!!! nic tylko się cieszyć. ale....

4. wchodzę do kuchni a tam DZIURA piękna śliczna DZIURA w ścianie.... tak. dlaczego, pytasz? otóż w poniedziałek byłam umówiona z zacnymi KOMINIARZAMI o 16. że przyjdą i zrobią w końcu ten komin kupowy. ale zadzwonili o 15:45, że nie przyjdą i że przedzwonią jak będą mieli czas. no to przedzwonili.... zrobili nam od strychu dziurę przez ścianę. więc dzwonię do właścicieli - tylko się wkurzył i powiedział, ze to załatwi. dzwonię do hasbenta - też się wkurzył i powiedział, że teraz to nic nie załatwi. dzwonię do fadera, bo on zna tych zacnych kominiarzy - powiedział, że załatwił tyle, że kominiarz się ze mną umówi. i czekam. w tym syfie nie wiem na co. chyba na cud. w końcu porobiłam zdjęcia i posprzątałam bałagan. a teraz zamiast dalej sprzątać i obiad robić (mamy gości, hasbent wróci głodny) piszę i się żale....

.....dlatego nie chcę być już dorosła. bo są plusy ujemne i plusy dodatnie...jak rzekł niegdyś jeden z polskich polityków.

Pozdrawiam

ssssssssssssssssssssssteeeeeeeeeeeeeeeeeeeeefaaaaaaaaaaaaaaaaaa



stefa 16:03:00 10/08/2012 [Powrót] Komentuj